Oprócz tego, jakie problemy rozwiązują nasze treści, warto także mieć na uwadze ich cykl życia. Tu sprawa jest prosta.
Albo tworzymy treści, które żyją długo (evergreen content) albo treści, które szybko mogą dotrzeć do naszych odbiorców, ale ich cykl życia jest krótki (gorące treści).
Evergreen content
Inaczej wiecznie zielone treści, brzmi głupio, ale założenie jest bardzo rozsądne. Są to wszystkie treści, które będą pracowały na Twój biznes i generowały ruch przez wiele miesięcy, a nawet lat po publikacji treści.
Świetnymi przykładami są:
- Blogi - dzięki SEO (pozycjonowaniu w wyszukiwarce) oraz linkowaniu ruch na Twoje wpisy może trafiać przez lata od publikacji. Często ruch do wpisów rośnie z czasem i osiąga swoje szczyty dopiero po kilku miesiącach lub latach (ze względu na rozwój samej wartości domeny, więcej pozyskiwanych linków itp. czynniki).
- Materiał wideo na YouTube - mechanizmy są bardzo podobne do punktu powyżej. Materiał w serwisie YouTube mogą dostarczać ruch przez lata, przez fakt, iż YouTube to również ogromna wyszukiwarka (konkretniej: druga największa wyszukiwarka na świecie).
- Podcasty - to również format, który może żyć przez lata. Na listach popularnych podcastów w serwisach takich jak Spotify czy Apple Podcast (które gromadzą ogromne ilości potencjalnych słuchaczy) znajdziesz audycje, które nie publikowały nic nowego od wielu miesięcy, a wciąż słuchają się świetnie. Tworząc od 4 lat podcast Growth Hacking Po Polsku widzę, że w czołówce najczęściej słuchanych odcinków w ostatnich tygodniach bardzo często znajdują się odcinki publikowane na przykład… 3 lata temu.
Gorące treści
Na przeciwnym biegunie leżą wszystkie treści, które mają bardzo krótki cykl życia.
Przykładami będą tutaj:
- Treści social media (gdzie trend szybkich, jednorazowych treści jest coraz bardziej widoczne).
- Treści o charakterze newsowym - niezależnie od formatu (nawet jeśli będzie to wideo na YouTube czy dobrze zoptymalizowany blog na potrzeby SEO)
- Newslettery i e-mail marketing tu ograniczony jest zarówno zasięg (do odbiorców zapisanych na naszą listę e-mail), jak i cykl życia (po 24 godzinach od wysłania e-maila szanse na jego otwarcie spadają kilkukrotnie).
Co zatem wybrać?
Jedyna prawidłowa odpowiedź to: oba rodzaje treści. Treści evergreen będą dostarczały nam stałego ruchu, świetnie sprawdzą się więc jako nasza główna treść.
Gorące treści zaś, to świetne narzędzia do promocji głównej treści. Zazwyczaj żyją krótko, ale pozwalają docierać w krótkim czasie znacznie szerzej. Warto jednak postarać się by treści typu evergreen stanowiły minimum 20% naszych publikacji. Po kilku miesiącach regularnego publikowania (i odpowiedniej dystrybucji i redystrybucji - o czym w kolejnych materiałach) zaczniesz dostrzegać efekt kuli śnieżnej - treści publikowane z przeszłości wciąż będą dostarczały solidny ruch, a nowe publikacje będą go napędzać jeszcze bardziej.